H4C

Blogowe porady i inspiracje

Padło na prostą sprawę

Z narzeczonym wyprowadziliśmy się do nowego lokalu mieszkalnego, gdzie ściany były  „gołe”. Nie wiedzieliśmy za co się zabrać na samym początku oraz od czego zacząć aranżowanie własnego domu. Zdecydowaliśmy się na bagatelnie najprostszą  kwestię, ale taką, która była by naszym ośrodkiem wyjścia, do której będziemy wybierać w przyszłości akcesoria. Opowiadam tu o świetle. Swój dbór może się zdać innym śmieszny, niemniej jednak my nie należymy do grona konwencjonalnych osób.

Drogą losowania zaczęliśmy od wnętrza, gdzie ja siedzę bardzo dużo czasu, a jest to łazienka. Ledy zamontowane w sufit to była najbardziej opłacalna opcja jeżeli chodzi o oświetlenie łązienki, ponieważ posiadamy tam całkiem niski sufit a także stracilibyśmy nadprogramowe miejsce na zwisającą lampę.

Kolejny w kolejności był salon. Dla mnie jest to pokój spokoju, gdzie po dniu mogę sobie odpocząć kładąc się na kanapę, dzięki temu także jako światło głównego pokoju dobrałam lampki podłogowe z opcją regulacji natężenia światła. Dobra rzecz przyciemnić oświetlenie, w momencie gdy mam bolącą głowę a także po prostu chcę leżeć w delikatnym mroku.

Do tej pory nasze dobory zostały prawdopodobnie klasyczne oraz zwykłe, ale za to poszaleliśmy w holu a także kupiliśmy sobie ogromny kandelabr. Niewiarygodny kryształowy  ze zwisającymi elementami, jak sopelki z dachu, które pod wpływem blasku świetlówki świeciły się kolorami tęczy. Powodowało to, że będąc w przedpokoju czuć się można było się jak Alicja w krainie czarów, gdzie całe mnóstwo barw oraz barw świateł.

1-szy element w meblowaniu za nami, w tej chwili pora wybrać resztę do oświetlenia.

Autor: żyrandole

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *